Wakacyjna podanie
Autor: o 26. czerwiec 2008
Wakacyjna opowieść
W otmętach morza tonąłem,
zawołać zdążyłem,
„Panie, ratuj albowiem giniemy”,
podczas gdy makówka pod spodem wodą znikała
zaufałem.
Pan prawicą, swoją mnie schwycił
wyciągnął.
Lecz ego chwil potem parę,
mu wyrzucałem.
„Oto poszedłem w środku Tobą,
zostawiłem (owo) co miałem
Czego ode mnie Ty chcesz.
Zostaw mnie w życiu moim.”
dodatkowo zostawił.
Zabrałem osobisty krocie co na mnie przypadał
plus poszedłem.
w świat,
przegrałem
„Oto ego spośród grzechu ginę…
Wrócę”,
wróciłem,
On wyszedł w kierunku mnie,
schwycił w ramiona,
synem jeszcze raz nazwał.
Skarby darował
Odchodzić więcej
negacja logiczna chcę,
albowiem rzekł On:
„Tyś należący do mnie, w tobie
mam upodobanie”
31.08.00 StC
Napisany w 684 | Brak komentarzy »