Wakacyjna opowieść
Autor: o 29. czerwiec 2008
Wakacyjna opowieść
W otmętach morza tonąłem,
ryknąć zdążyłem,
„Panie, ratuj skoro giniemy”,
kiedy makówka pod spodem wodą znikała
zaufałem.
Pan prawicą, swoją mnie schwycił
wyciągnął.
Lecz ego chwil nadal parę,
mu wyrzucałem.
„Oto poszedłem w środku Tobą,
zostawiłem (owo) co miałem
Czego ode mnie Ty chcesz.
Zostaw mnie w życiu moim.”
oraz zostawił.
Zabrałem osobisty fortuna co na mnie przypadał
również poszedłem.
w świat,
przegrałem
„Oto ego spośród grzechu ginę…
Wrócę”,
wróciłem,
On wyszedł w kierunku mnie,
schwycił w ramiona,
synem na nowo nazwał.
Skarby darował
Odchodzić więcej
negacja logiczna chcę,
gdyż rzekł On:
„Tyś należący do mnie, w tobie
mam upodobanie”
31.08.00 StC
Napisany w 808 | Brak komentarzy »